Podwójne ofiary oszustwa – jak do tego dochodzi?

Podwójne ofiary oszustwa – jak do tego dochodzi?

Prawo nie jest jednolite!

Ofiary oszustw są narażone na liczne problemy, a wiele z nich pada ofiarą oszustwa z najmniej oczekiwanej strony. Nie są oszukiwani przez kontrahenta, lecz przez swojego radcę prawnego albo adwokata.

To powoduje, że bezpowrotnie tracą szansę na odzyskanie wcześniej utraconych pieniędzy. Dodatkowo ośmieszają się w oczach swoich przeciwników. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że prawo nie jest jednolite. Istnieją jego różne gałęzie: prawo karne, prawo cywilne, prawo administracyjne czy prawo europejskie. Każde z nich dodatkowo rządzi się określonymi zasadami i metodą, jak również odrębną metodą wykładni przepisów. Dotyczy to sposobu interpretacji przepisów.

Różnice między prawem cywilnym a prawem karnym

Przeważająca część adwokatów oraz radców prawnych to cywiliści. Oznacza to, że są specjalistami od najpowszechniej stosowanego prawa cywilnego. Jest ono zwane „miękkim”, ponieważ charakteryzuje się tym, że odnosi się do tzw. zasad współżycia społecznego, bądź społeczno-gospodarczego. W przypadku prawa cywilnego dopuszczalne jest zastosowanie analogii, jeżeli w przepisach jest luka. Przez analogię rozumie się tu odwołanie do innych okoliczności unormowanych w przepisach.

W odróżnieniu od prawa cywilnego, prawo karne to tzw. prawo „twarde”. W myśl Konstytucji znamiona przestępstwa koniecznie musza być określone w przepisach karnych. Ewentualne „luki” nie mogą być odczytywane na korzyść podejrzanego w oparciu o inne, podobne przepisy albo o moralną ocenę prokuratora bądź sędziego. Podstawą prawa karnego jest zasada „in dubio pro reo” – każda wątpliwość jest rozstrzygana na szkodę oskarżonego.

Jakie błędy popełniają prawnicy?

Adwokaci i radcy prawni specjalizujący się w prawie cywilnym obliczają postępowanie cywilne na wykładkę przepisów należącą do prawa karnego, czym szkodzą swoim klientom. Rzeczy i przepisy, które podczas procesu cywilnego pogrążają przeciwnika, w postępowaniu karnym często dowodzą jego niewinności! Niepoprawnie przygotowane doniesienie do prokuratury może skończyć się już na początku trwałą blokadą możliwości pociągnięcia oszusta lub oszustów do odpowiedzialności karnej!

Dzieje się to bardzo często. Jak? Oszustwo, a dokładniej przestępstwo oszustwa jest określone artykułem 286 kodeksu karnego stanowi przestępstwo umyślne. Jego popełnienie możliwe jest jedynie w wyniku zamiaru bezpośredniego oraz kierunkowego. Nie można popełnić go „przy okazji”. Przedstawiając to obrazowo, zabójstwo człowieka jest możliwe z ewentualnym zamiarem, tj. dolus eventualis, np. strzelam, jeśli w kogoś trafię to zabije, ale jeśli nie trafię, to też dobrze. Jednak w przypadku oszustw nastawienie tego typu wyklucza praktycznie dokonanie przestępstwa. Oznacza bowiem, że nie można oszukać nikogo z powodu braku wiedzy, braku roztropności, bądź z niedbalstwa.

Konieczne jest kierowanie się od początku chęcią oszukania klienta, kontrahenta, tj. zaplanować przestępstwo oraz przeprowadzić je na szkodę drugiej osoby. W związku z tym nie każda pożyczka, która jest niezwrócona lub niezapłacona faktura to od razu oszustwo. Można nawet stwierdzić, że prawie żadna tym nie jest. Żeby udowodnić oszustwo trzeba wykazać, że od początku druga strona nie zamierzała płacić. Jest to przeciwieństwo postępowania cywilnoprawnego, gdzie do udowodnienia oszustwa udowadnia się, że ktoś nie przelał nam obiecanych środków.

Postępowanie karne

Jak dochodzi do tego, że cywiliści już na wstępie postępowania powodują, że klienci nie odzyskują pieniędzy przy udziale prokuratora? Decydują się na stworzenie pozwu, niczym zwykłego pozwu cywilnego za zapłatę. W postępowaniu cywilnym podstawą jest wykazanie prawnego i faktycznego stosunku prawnego, u którego podstaw leży roszczenie (może to być umowa kupna-sprzedaży), zasady i przebieg współpracy obu stron, brak rozliczenia. Takie podejście powoduje że prokuratura nie wszczyna postępowania albo szybko umarza śledztwo. Wynika to z faktu, że zgodnie z orzecznictwem sądowym nie ma mowy o zamiarze popełnienia oszustwa, jeżeli dłużnik dokonał częściowej spłaty zadłużenia, nawet niewielkiej, wywiązywał się wcześniej z innych transakcji z kontrahentem, wdał się w spór, co do zasadności roszczenia, zbankrutował, złożył reklamację albo w inny sposób pokazał swoją „dobrą wolę”.

Ryzyko gospodarcze

Jeżeli doszło do oszustwa i poszkodowania jednego przedsiębiorcy na rzecz drugiego przedsiębiorcy, wówczas na niekorzyść pokrzywdzonej instytucji działa również tzw. ryzyko gospodarcze. Podczas udzielania np. kredytu kupieckiego należy liczyć się z faktem, że druga strona może go nie spłacić. Jest to ryzyko wynikające z prowadzenia działalności. Oznacza to, że jeśli kontrahent nie wprowadził klienta celowo i wyraźnie w błąd podczas pobierania takiego kredytu, wówczas nie nosi to znamion oszustwa. Takie okoliczności stanowią jedną z najczęściej pojawiających się powodów umorzeń. Praktyka ta przyczyniła się do powstania mnóstwa furtek.

To, co jest podstawą i treścią pozwu cywilnego o zapłatę, w przypadku wszczęcia śledztwa może wykluczyć jego rozpoczęcie. Takie przypadki zmuszają do podkreślenia i dowiedzenia szczególnego modus operandi oszusta, wskazywania konkretnego orzecznictwa, dołączenia analiz prawnych oraz kryminalnym o charakterze prawnym i kryminalnym, poszukania dowodów przewinienia oraz wskazywana na kolejne okoliczności istotne dla danej sprawy. Działania tego typu zwiększają szansę na ukaranie sprawcy oszustwa oraz odzyskanie wyłudzonych przez niego środków finansowych.

Oszustwo w prawie karnym

Warto także przemyśleć rezygnację z forsowania „oszustwa” na siłę. Jest oczywiste, że każdy, kto nie otrzymał pieniędzy, gdy miało do tego dojść nie czuje się z tym dobrze. Czuje się oszukany. Jednak potoczne rozumienie oszustwa nie pokrywa się w całości z treścią, jakie ma to słowo w Kodeksie karnym. Poczucie bycia oszukanym nie jest też równoznaczne z tym, że padł ofiarą oszustwa. Ani że to oszustwo będzie możliwe do udowodnienia przed sądem. W takiej sytuacji lepiej zastanowić się nad przypisaniem kontrahentowi czegoś takiego jak niegospodarność, przywłaszczenie, przestępstwa na szkodę wierzyciela. Jeżeli czujesz się ofiarą nie ma dla Ciebie znaczenia, na podstawie jakiego artykułu Kodeksu karnego  nastąpi skazanie sprawcy czynu, prawda? Chodzi o to, żeby go ukarano.

Jak wybrać dobrego adwokata lub radcę prawnego?

Ważne jest odróżnienie prawnika cywilisty od karnisty. Jak to zrobić? Podejrzliwość powinien wzbudzić szeroki zakres działania. Gdy adwokat prowadzi praktykę ze sprawami cywilnymi, rodzinnymi, gospodarczymi, administracyjnymi, to może być znak. Prawdopodobnie nie ma czasu doskonalić wiedzy w prawie karnym, które jest bardzo wymagające. I na pewno nie ma czasu na specjalizowanie się w przestępstwach gospodarczych, do których należą oszustwa.

Kolejnym znakiem ostrzegawczym może być moment, kiedy prawnik oznajmia, że brak rozliczenia długu stanowi oszustwo. A używanie określenia „ewidentne oszustwo” to wyraźny sygnał alarmowy. Nie ma czegoś takiego w obrocie gospodarczym jak ewidentne oszustwo.

Trzecim znakiem, że lepiej poszukać innego pełnomocnika jest zaznaczenie przez prawnika, że ma wpływy w prokuraturze i sprawa szybko „ruszy” do przodu. Nie tylko jest to kłamstwem, który ma na celu podwyższenie rachunku, ale dodatkowo samo w sobie jest to przestępstwem.

Prawnik, który jest nieuczciwy, tak naprawdę niczego nie traci. Przy niepowodzeniu stwierdzi, że druga strona miała większe znajomości. Natomiast, jeżeli uda się i prokuratura podejmie działania z oczekiwanym skutkiem, wówczas podkreśli, że to efekt kontaktów jakie posiada. Klient nie ma szans tego sprawdzić. A na wyższą opłatę nie będzie mógł się pożalić nikomu, bo zdaje sobie sprawę, że próba korupcji stanowi poważne przestępstwo.