Baza wiedzy

Wady i zalety spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – część pierwsza

Spółka z o.o. jest praktycznie jedną z najbardziej popularnych form prowadzenia działalności. Z czego tak naprawdę wynika zainteresowanie przedsiębiorców tą formą spółek? Co musimy wiedzieć o spółce z o.o. przed wybraniem tej formy?

Zalety spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Urokliwość spółki z o.o. wynika między innymi z uwagi na miarę niskie koszty nakładów finansowych, które związane są z jej założeniem. Do wystartowania z działalnością właściwie wystarczające jest 5000 złotych, które wpłacane jest jako kapitał zakładowy (z tych pieniędzy spółka może korzystać z racji pokrywania wydatków), pokrycie kosztów notarialnych (przy najniższym kapitale koszty te nie powinny być większe niż 200 złotych), wpis do Krajowego Rejestru Sądowego (który wraz z uiszczeniem opłaty za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym wynosi 600 złotych) oraz opłata składana wraz z wnioskiem VAT R.

Biorąc pod uwagę spółkę akcyjną, która wymaga od przedsiębiorcy na samym początku wpłacenia 100.000 złotych kapitału zakładowego (co przekłada się na wyższą opłatę notarialną) różnica jest zdecydowanie widoczna. W spółce z o.o. niższe niż w spółce akcyjnej są również koszty korporacyjne dotyczące prowadzenia spółki (wynika to z tego, że zasadniczo zebrana wspólników nie muszą być protokołowane przez notariusza).

Warto również pamiętać, że planowana jest nowelizacja kodeksu spółek handlowych, w taki sposób, że wymóg wpłaty minimalnego kapitału zakładowego w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością ma zostać zniesiony.

Popularność spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, wiąże się również z tym, iż istnieje możliwość jej rejestracji on line. Formularz dostępny na stronie internetowej skonstruowany jest w taki sposób, aby jego wypełnienie było możliwe bez pomocy profesjonalnego doradcy prawnego. Taki sposób rejestracji jest w dużej mierze interesujący, szczególnie dla młodych przedsiębiorców.

Formularz ten wiąże się jednak z pewnymi ograniczeniami, gdyż umożliwia wyłącznie na wprowadzenie jedynie najprostszych zasad działania spółki, zaś kapitał zakładowy opłacony może być wyłącznie gotówką. Ceną za szybkość i ograniczenie kosztów jest obniżenie elastyczności i skutecznego wykorzystania rozwiązań, jakie umożliwia nam spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.

Z przekonaniem stwierdzam, iż prowadzenie spółki z o.o. jest bardziej określone niż prowadzenie spółek osobowych. W szczególności następuje tutaj wyraźne oddzielenie kompetencji zarządczych od właścicielskich między zarząd i zgromadzenie wspólników, a często również uprawnień nadzorczych i przeniesienie ich na radę nadzorczą.

W krainie absurdu cz.1

Wezwanie do obowiązkowego stawiennictwa w dniu takim a takim Uesie  w Grajdole-Większym w charakterze podejrzanego o niezłożenie deklaracji CIT8

( wszystko to okraszone ogromnymi czerwonymi pieczęciami dla postrachu )

ok , pełen luzik , nie takie rzeczy się przechodzi w gąszczu debilizmu

stawiennictwo oczywiście obowiązkowe , standardowo odmowa zeznań i wyjaśnień ( więcej czasu zajmuje bełkot i przepisywanie danych z dowodu do protokołu niż samo przesłuchanie )

na koniec oczywiście załączamy do akt sprawy – umowę sprzedaży udziałów wraz z protokołem zgromadzenia wspólników odwołującym ze stanowiska prezesa zarządu

oczywiście koronny dowód prezesowskiej niewinności  😉

komisarzowi zepsuł się troszeczkę humorek tegoż jakże pięknego lipcowego dnia

pod koniec oczywiście musiał się popisać yntelektem , zadając pytanie …

a… czy zgłosił Pan zmiany do KRS ?

odwołany preziu i zmiany do KRS ?!  co za kretynizm , ale z drugiej strony czegoż się można spodziewać po szeregowym który próbuje robić „porządek”

komisarzu … zmiany do KRS składa aktualny członek zarządu/Prezes

wpis do KRS jest Deklaratoryjny , oczywiście szarak twierdzi inaczej i wygłasza swoje prawdy objawione że należy złożyć zgłoszenie do KRS w ciągu siedmiu dni oczywiście według komisarza zmiany zgłasza odwołany członek zarządu , itp…itd… bla bla bla …brednie , brednie , brednie

radzę zapoznać się z poniższą lekturą

 wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2002 r. (I PKN 619/01)

orzeczenie WSA w Bydgoszczy z 3 listopada 2010 r. (I SA/Bd 698/10, wyrok prawomocny)

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w wyroku z  24 listopada 2010 r. (I SA/Bk 552/10

wyrok tego samego sądu z 10 listopada 2010 r. (I SA/Bk 486/10, prawomocny).

widząc i słuchając ludzi pracujących w różnych instytucjach zastanawiam się … w jaki sposób dostali tą pracę ???!!!

w takich przypadkach przychodzi mi na myśl scenka z pewnego filmu

a dokładniej Scena 3

– Franz  wychodzi z więzienia. Przyjeżdża po niego Nowy.

Nowy: Franz? Cześć… nie poznajesz mnie?
Franz: Axle Rose…
Nowy: Waldek Morawiec,

Nowy… cześć. Chodź, wsiadaj.

Kupę lat… cztery nie?

Wyszedłeś za dobre sprawowanie?

Franz: Za dolary brata, z Nowej Zelandii

Mam kredyt na 30 lat, więc koszę naiwnych

Gnidy są wszędzie , najwięcej ich w zawodach zamkniętych,  mają różne twory dyscyplinujące siebie nawzajem , sądy koleżeńskie, izby, rady… służą one najczęściej  do własnych „wewnętrznych” rozgrywek niż dobru klienta

Przykład takiej mendy

Zakładając dla klienta sp. z o.o. wmówił mu że obejmie jeden udział, bo tak lepiej podatkowo zusowsko etc. tak też się stało,

lata mijały – spółka się rozwijała –  w końcu znalazł się nabywca chętny zakupić 100 % udziałów

właściciel przypomina sobie że jeden udział posiada wspomniany wcześniej robak, rozmawia z nim na temat odsprzedaży tegoż udziału, jedno spotkanie odwołane, kolejne odwołane i tak jeszcze kilkakrotnie, koniec końców menda się otworzyła i powiedziała o co kaman, płać albo nigdy spółki nie sprzedaż,

genialny plan w swojej prostocie, swoją drogą jestem ciekaw ile takich spółek w swoim „portfelu” posiada owy etyk

Wracając do tematu skarg na takich osobników, najczęściej nic one nie dają ale warto, zawsze zostaje jakiś ślad.

No booo gdy PeGeeRyy upadłłyyy to noo zostałem komornikiem

Pełny Odpis z KRS , uwierzcie że sprawia jeszcze wielu osobom ogromne kłopoty w czytaniu , może nie tyle z czytaniem co raczej ze zrozumieniem

Problemy z nim ma prawie każdy od Pani w okienku Banku poprzez różnych Poborców na innych władzach kończąc 😉

Komornicy to bardzo ciekawa kategoria , ciężko ich skompromitować a jeżeli już tak się dzieje sprawa nigdy nie widzi światła dziennego , chyba że panuje sezon ogórkowy

Na adres spółki komornik z miasta nad wartą wysyła zawiadomienie o zajęciu udziałów Pana Jana Nowaka , najczęściej na takie bzdury nie reagujemy Pan Jan Nowak nie jest udziałowcem w spółce od ponad ośmiu lat w tym czasie udziałowcy zmieniali się cztery razy… najwyżej komornik odbije się od KRS-u gdyż ten odmówi wpisu do akt , ale myślę sobie … zaraz , jak taki szpec mógł popełnić taki prosty szkolny błąd ?!

zacząłem drążyć temat , co się okazało ?

więc od początku

Jan Nowak jest winien Janu Kowalskiemu plus/munus sto tysięcy złotych , sprawa jest dość stara bo z 2003 roku oczywiście przedawnienie bliskie więc Kowalskiego szlag trafia , wszystkie egzekucje przeciwko Nowakowi okazały się bezskuteczne , wie że coś dzwoni ale nie wie gdzie ! przypomina sobie że Nowak miał udziały w spółce , odnajduje tą spółkę już ma numer KRS postanawia udać się osobiście po odpis

wypełnia druk chce wnosić opłatę … nagle Pani w okienku zadaje mu niewygodne pytanie , odpis pełny czy aktualny ? Kowalski nie ma pojęcia o co kobiecina pyta , wydedukował że na pewno w pełnym jest więcej informacji … może o jachtach na Karaibach i o willach w podwarszawskim Konstancinie ( rozmarzył się ) ok pełny biorę .

Odczekał swoje w paru godzinnej kolejce – w końcu ma upragniony odpis i już Nowak wstrętny dłużnik nie będzie mu pluł w twarz , zaczyna czytać i widzi że faktycznie posiada udziały w tej spółce , pędzi do komornika zaaferowany że w końcu załatwi perfidnego dłużnika !

Komornikowi nawet nie drgnęła powieka , nie spojrzał w dany mu odpis  ,gdyby to zrobił wiedziałby że jest to Odpis Pełny w którym ujęta jest cała historia Spółki  z jej obecnym i byłym składem osobowym

nie zasięgnął więcej informacji z KRS , wysmarował tylko pismo o Zajęciu Udziałów , nooo brawo !

później odbił się z wielkim hukiem od KRS gdy ten odmówił wpisu , wreszcie nareszcie przejrzał przez swoje widzące tylko w zielonym kolorze oczka

czytanie ze zrozumieniem – z tym bardzo ciężko  , nawet u komorników

Jestem kimś pracuję w US i mam braki w wykształceniu podstawowym

Naczelnik  Urzędu Skarbowego , wysyła pismo/wezwanie do … udziałowca spółki z  o.o. aby ten stawił się w ciągu siedmiu dni od otrzymania w/w wezwania i  przedstawił :

– zeznania o wysokości osiągniętego dochodu za rok  podatkowy 2011 r.
– sprawozdania finansowe za lata 2010/11 r
– odpisy  uchwał zatwierdzające sprawozdania

brednie te okraszone krwistą  czerwoną pieczęcią z danymi „szpeca” który to popełnił

Starszy Komisarz  Skarbowy

mimo że Starszy Komisarz  jest urzędnikiem Państwowym i jego dane są jawne … oszczędzę jej kompromitacji – a może urzędnik tworzy nowy  KSH i to pismo zostało popełnione w ramach eksperymentu 🙂

jeżeli ludzie  bez podstawowej wiedzy z zakresu Kodeksu Spółek Handlowych zostają „Starszymi  Komisarzami Skarbowymi” to tak się zastanawiam , kto ? i z jaką wiedzą ? pracuje  w niższych szczeblach tego grajdoła ?!

darmowa lekcja z zakresu  KSH

Art. 201.
§ 1. Zarząd prowadzi sprawy spółki i  reprezentuje spółkę.

Kodeks nie precyzuje jakie „wariacje” sposobu  reprezentacji są dopuszczalne, można jednak przedstawić kilka modelowych  sytuacji: reprezentacja przez jednego członka zarządu (mimo  wieloosobowego zarządu), reprezentacja przez więcej niż dwóch członków  zarządu, reprezentacja przez prokurenta  samodzielnie, reprezentacja przez dwóch  prokurentów.

Policyjne państwo

Pieniądze z Unii płyną szerokim strumieniem , na różne projekty np. w ramach projektu innowacyjna gospodarka przekazano dwa miliony złotych polskich na internetowy sklep z częściami samochodowymi , no gratuluję to naprawdę bardzo innowacyjne , ale nie o tym miało być

w jednej z krain geograficznych ruszył projekt którego celem jest promocja województwa , niby wszystko ok , jakże szlachetne wydębienie pieniędzy z unii

projekt ruszył , oprócz bilbordów i ogólnego onanizmu jest między innymi strona internetowa która promuje lokalne pensjonaty , hotele , apartsy w rynku itp…

w jednej ze stacji telewizyjnych wypowiada się przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego który opowiada że projekt jest ok , że jest przyszłościowy , że planują , że myślą itp…itd… słowny beton jednym słowem

co jeszcze ma do powiedzenia ten Pan  ? i to jest gwóźdź programu !

Proponują każdemu nieodpłatny udział w projekcie , jeżeli jednak ktoś się ośmieli odmówić lub nie będzie reagował na wezwania Urzędu , sprawa zostanie zgłoszona na Policję ?! przepraszam że co ?! jestem ciekaw pod jakim zarzutem , a może systemy się pomyliły i włączyły się „stare dobre czasy”

każdego zastraszyć Policją i Prokuraturą tak prewencyjnie niech wiedzą chamy kto ma władzę

przecież trzeba się wykazać i pokazać że pieniądze nie są wyrzucone w błoto , że przedsiębiorcy współpracują z władzą a jak nie będą współpracować to wezwanie na komendę

Po 11-te próbuj wszystkiego – może jeleń się trafi

Coraz częściej spotykam się z czymś zastanawiającym i niepokojącym zarazem , otóż niektóre windykatornie , łowią ( lub próbują złowić ) członków zarządu w spółkach akcyjnych na art. 299 ksh , jak tak można ?! toż to nie jest zgodne z etyką zawodu ?! taaaa , pogadać można – z drugiej strony słychać tylko echoooo 😉

PAMIĘTAJ !!! art. 299 k.s.h nie dotyczy : członków zarządu , zarządu , rady nadzorczej w Spółce Akcyjnej !!! …

… dlatego S.A. jest najlepszą formą działalności , choć nie dla wszystkich 😉